BIURO PODRÓŻY AS Chrzanów Bilety autokarowe, wczasy, wycieczki objazdowe



TURCJA

Turcja jest krajem, którego znaczna część leży na terenie Azji i niewielki skrawek jej terytorium znajduje się w Europie. Część europejska stanowi bowiem 3% powierzchni ogólnej kraju. Obie części kraju Turcji oddziela niewielkie, śródlądowe Morze Marmara i dwie cieśniny: Bosfor i Dardanele.

Bez względu na to, czy jesteś znawcą historii sztuki, uwielbiasz archeologię, czy jesteś osobą kochającą naturę, Turcja urzeknie Cię swoim czarem. Wiele regionów Turcji oferuje nieskończone możliwości spędzania wolnego czasu. Każdy region jest inny, każdy posiada swoją własną historię, kuchnię i każdy jest warty odwiedzenia.  

Otoczona czteroma morzami Turcja, z 8000 km słonecznych piaszczystych plaż, jest rajem dla plażowiczów. Dla miłośników fauny i flory, Turcja ma do zaoferowania wspaniałe miejsca do trekingu w wielu parkach narodowcyh rozsianych po całym kraju.  

Turcja jest kolebką ponad 20 różnych cywilizacji. Jej bogata historia obecna jest w starożytych świątyniach, amfiteatrach, starych kościołach, meczetach, grobowcach, w posągach starożytnych bogów, pałacach oraz fortach.   Zwiedzając Stambuł można zrozumieć, co znaczy przeplatanie się czasu minionego ze współczesnością, co znaczy przeplatanie się różnych kultur, narodowości i religii. Stambuł to magiczne miejsce, gdzie można podpatrzeć, jak ludzie mimo szybkiego tempa życia nie zapomnieli, co znaczy tradycja.



Pogoda.

Najlepsza pogoda na zwiedzanie jest od marca do maja i od połowy września do listopada. Jeśli chodzi o plażowanie to najlepszy będzie okres od kwietnia do października. Latem bywa bardzo gorąco i wilgotno, szczególnie na południu.

Należy wziąć pod uwagę zróżnicowanie klimatyczne kraju: w zimie niekiedy na południu jest 20 stopni i słońce, a 300-400 km na północ zamieć śnieżna. Zima bywa sroga, a lato zbyt gorące. Na podróż lepiej wybrać wiosnę i jesień.

Czas lokalny:

W Turcji jest czas polski plus 1 godzina

Pieniądze. 

Najlepiej operować walutą lokalną – lirą turecką (1 TL = 2,11 zł). W większych miastach bez problemu przyjmowane są także inne waluty: euro, dolar, funt, rubel. Warto orientować się w kursach i uważnie przyjmować resztę. Wymiana waluty najbardziej opłacalna w kantorach (bez prowizji), należy zawsze prosić o potwierdzenie wymiany. Można też wymieniać w bankach, na poczcie i w hotelach, ale kurs bywa bardzo niekorzystny. Można pieniądze wypłacać z bankomatów, do wyboru jest lira turecka, dolar i euro. Płatności kartą są możliwe w coraz większej ilości miejsc.

Dostęp do internetu.

 Kafejki internetowe w Turcji można znaleźć niemal wszędzie – nawet w głębi kraju, w niewielkich miejscowościach. Są tanie (godzina to najczęściej 1-1.5 tl), dobrze wyposażone. Wi-fi głównie w dużych miastach; bezpłatne w wielu restauracjach (często jest to zaznaczone przy wejściu). Hotele także oferują bezprzewodowy internet (głównie tylko w lobby/recepcji) – hasło jest dostępne bezpłatnie, niekiedy należy je wykupić w recepcji (za np. 10 euro).

Telefony. 

Zasięg wszędzie poza górami – tam bywa, że znika lub jest słaby

Wiza.

Polscy obywatele nie mają problemów z otrzymaniem tureckiej wizy turystycznej. Warunkiem jest posiadanie paszportu ważnego przynajmniej 6 miesięcy. Od 11 kwietnia 2014 roku, koszt wizy to 25 euro lub 30 dolarów amerykańskich. Wizę otrzymujemy po przekroczeniu lądowej granicy tureckiej lub też na tureckim lotnisku czy w porcie morskim. Wizę można kupić również za pośrednictwem systemu E-visa (kosztuje wówczas 15 euro lub 25 dolarów amerykańskich). Turecki MSZ poinformował, że wizę na przejściach granicznych będzie można nabyć tylko do końca sezonu turystycznego 2014. Po tym czasie będzie możliwe uzyskanie wizy tylko poprzez E-visa. Wiza wielokrotnego wjazdu, ważna przez 90 dni.

Jednocześnie przypominamy, że pomimo złożonej przez Premiera Republiki Tureckiej, J.E. Ahmeta Davutoğlu, obietnicy zniesienia obowiązku wizowego dla Polaków, dokładny termin wprowadzenia w życie tego przepisu nie jest znany. Na razie obowiązują dotychczasowe przepisy wizowe.

Transport.

Dolmusze to jeden z podstawowych środków komunikacji wewnątrz miast oraz na niewielkich odległościach między miastami. Jest to busik kursujący na określonej trasie, ale niemający wyznaczonych przystanków – zatrzymuje się na żądanie. Cena przejazdu zależy od odległości miejsca docelowego – w miastach jest porównywalna z cenami biletów komunikacji miejskiej. W miejscach atrakcyjnych turystycznie kursują dolmusze dowożące ludzi do interesujących obiektów (np. z miasta Selçuk do Efezu czy z Denizli do Pamukkale). Dolmusze najczęściej ruszają, gdy zbierze się komplet pasażerów. W dużych miastach, takich jak Stambuł, kierowcom wystarczy „zbieranie” ludzi po drodze.
Oprócz dolmuszów, w miastach tureckich kursują linie autobusowe, a w niektórych również metro i tramwaje. W Stambule przejazd opłaca się kartą zwaną akbil, którą ładuje się dowolną kwotą w specjalnych punktach. Do autobusu wsiadamy pierwszymi drzwiami i przykładamy kartę do czytnika – wówczas schodzi z niej określona ilość pieniędzy. Jeśli w ciągu dwóch godzin podróżujemy więcej niż jednym autobusem (max. pięcioma), kolejne przejazdy są tańsze niż pierwszy. To samo tyczy się tramwajów i metra. Pierwszy przejazd kosztuje 1,75 TL, drugi już 1 TL, trzeci – 0,95 TL itd. Akbil jest ważny ponadto w stambulskich promach (np. na Wyspy Książęce) oraz w kolejce linowej w Eyüp. Podobny system opłaty za przejazd działa również w innych dużych miastach.

Ruch drogowy.

Uwaga! W Turcji to kierowca ma pierwszeństwo. Pieszy musi poczekać lub próbować lawirować między jadącymi samochodami. Jeśli jesteś na środku drogi, nadjeżdżający samochód nie przepuści Cię, ale zatrąbi i wyminie. Turcy jeżdżą bardzo brawurowo.

Etykieta i zwyczaje.

Mieszkańcy Turcji są w większości muzułmanami (często niepraktykującymi). Należy wziąść ten fakt pod uwagę podróżując – szczególnie chodzi o stonowany strój i zachowanie w mniejszych miejscowościach. Nie powinno się pić alkoholu czy nadmiernie okazywać uczuć w miejscach publicznych. Turcy są bardzo ciekawi przyjezdnych i chętnie inicjują znajomość. W miejscach turystycznych na pewno kryje się za tym w jakimś stopniu chęć np. sprzedania czegoś czy zarobienia jako przewodnik, ale stanowcza odmowa powinna załatwić sprawę. Częstowanie herbatą, kawą jest niezobowiązujące – jest wyrazem gościnności i tak powinniście to traktować. Istnieje w Turcji zwyczaj bakszyszu czyli napiwku. Jest on czymś normalnym dla muzułmanów i będzie oczekiwany jako forma podziękowania za wykonaną przysługę (dla tragarza, kelnera, sprzątaczki, kierowcy autobusu, recepcjonisty). Powinien wtedy wynieść min. 1-2 euro na osobę (zależnie od stopnia zadowolenia z usługi). Nie jest on natomiast obowiązkiem i raczej nie będzie na was „wymuszany”.
Targowanie się jest przyjęte wszędzie tam, gdzie na produkcie nie ma wyraźnie zaznaczonej ceny, ale czasami i to nie jest regułą. Targowanie się jest przez Turków bardzo lubiane; na pewno nie będą zbyt zadowoleni sprzedawszy towar za pierwszą zaproponowaną cenę. Warto podczas targowania się nie spieszyć, skorzystać z zaproszenia na herbatę/kawę, wdać się w towarzyskie pogawędki – są to elementy procesu, który ma być przyjemnością „samą w sobie”, i który dopiero na samym końcu przyniesie efekt w postaci wywalczonej ceny. Warto pamiętać o tym, że nie wypada targować się o towary bardzo tanie. Turcy są bardzo gościnni. Na południowym-wschodzie dominuje patriarchat i tradycja ogniska domowego. Rodzina jest tutaj bardzo ważna, dlatego często będziemy otrzymywać zaproszenia na kolację (szczególnie w czasie świąt). Powszechny jest widok mężczyzn całujących się w policzki na powitanie, spacerujących pod rękę czy dotykanie kogoś podczas rozmowy.

Przydatne języki.

Urzędowym jest język turecki. Porozumieć można się natomiast także po angielsku, niemiecku czy rosyjsku, a najczęściej mieszanką ich wszystkich. Da się też dogadać po polsku – szczególnie w kurortach turystycznych i na bazarach Stambułu. Ostatnio coraz więcej Turków posługuje się także holenderskim i językami skandynawskimi.
Turkowie to naród niezwykle komunikatywny; nawet jeśli spotkany przez was Turek nie będzie znał żadnego języka obcego, prawdopodobnie i tak dogadanie się będzie możliwe – przynajmniej w podstawowych kwestiach.

Religia.

Islam (sunnici). Często niepraktykujący, szczególnie w dużych miastach. Kraj jest z założenia świecki.
Święto Religijne – związane z ruchomym kalendarzem muzułmańskim Ramadan/Ramazan – miesiąc postu – przestrzegany w Turcji „wybiórczo”. W miastach życie toczy się swoim rytmem, restauracje czy kawiarnie serwują jedzenie bez żadnych zmian. Na wsiach i w miasteczkach – można trafić na pozamykane lokale, lepiej też powstrzymać się z publicznym jedzeniem, piciem, paleniem papierosów. Na zakończenie Ramazanu – trzydniowe święto (Bayram) – dni wolne od pracy.

Jedzenie.

Znakomita i różnorodna kuchnia zawierająca wpływy różnych kultur. Bogata w mięso (jagnięcina, baranina, drób – brak wieprzowiny), oraz ogromne ilości warzyw i owoców. Będąc w Turcji trzeba oczywiście zjeść kebab (a raczej wybrać choć jedną z niezliczonych jego odmian, np. iskender kebab, adana kebab), który przyrządza się nie tylko z baraniny, ale także drobiu. Dobrze wiedzieć, że tureckim wynalazkiem jest jogurt. Dodaje się go do wielu potraw.
Warte spróbowania są tureckie zupy (çorba) – które konsumuje się w specjalnych barach, od rana do późnej nocy. Najpopularniejsze: soczewicowa (mercimek), pomidorowa (domates), z kurczaka (tavuk), z flakami (kellepaça).

Inne popularne potrawy: köfte (mielone pulpeciki mięsne), dolma (faszerowane warzywa, np. papryka), bakłażan (patlican) w wielu postaciach, pilaw (specjalnie przyrządzany ryż). Wszystkie dania podaje się z towarzyszeniem rozmaitych przystawek warzywnych (meze). Znakomite są też wyroby mączne: pide czy lahmacun (rodzaj pizzy). Słynne i warte spróbowania są tureckie desery, przede wszystkim baklava, lokum, pismaniye, i inne słodkości, na przykład lody z koziego mleka, nie wspominając o klasycznej tureckiej chałwie (helva).

Tureckimi napojami narodowymi są: czarna herbata (çay) – pita litrami, na słodko, w małych szklaneczkach; ayran (rozwodniony jogurt na słono, znakomity do posiłku); raki – wódka anyżówka, rozcieńczana z wodą i pita z towarzyszeniem rozmaitych przekąsek. Warto spróbować tureckich win (z Tracji czy Kapadocji). Na południu kraju kuchnia jest bardzo ostra. Wegetarianie, poza północą i zachodem kraju, mogą mieć problemy z zakupem odpowiedniej dla siebie żywności.

Pide (turkish pizza) - placek z zapieczonym serem i kawałkami baraniny.
Gozleme - placki-naleśniki z zapiekanym np. szczypiorkiem lub kozim serem.
Lahmacun – bardzo ostry placek.
Occe – wegetariański kotlet z zieleniny.
Deser Baklava, ciasta i ciasteczka z pistacjami.
U wrażliwych osób występuje niekiedy tzw. „zemsta sułtana”, czyli reakcja organizmu na zmianę flory bakteryjnej (problemy żołądkowe, biegunka), w okolicach 7-10 dnia pobytu. Aby ustrzec się od tego typu problemów warto unikać na początku pobytu w Turcji ostrych przypraw i typowej lokalnej kuchni, pić duże ilości wody (szczególnie latem). W razie problemów udać się do apteki – eczane (większość leków wydaje się tam bez recepty).  Kuchnia bywa bardzo ostra. Należy poprosić o mniejsze niż zwykle przyprawienie dania, w przeciwnym razie danie może okazać się niejadalne (biber sis lutfen - bez przypraw proszę).

Woda.

Pić tylko przegotowaną. Zabiegi higieniczne typu mycie zębów – bez problemu. Turcy piją wodę z kranu. Podaje się ją również w restauracjach. Ma niedobry, metaliczny posmak i należy jej unikać.

Co warto przywieźć na pamiątkę.

Od lat Turcję kojarzy się w Polsce jako zagłębie tanich ciuchów, złota i wyrobów skórzanych. Do dziś wiele osób to właśnie któreś z tych rzeczy kupuje sobie w ramach pamiątki – wyroby są oryginalne, ale ceny tylko minimalnie niższe niż w Polsce. Z tradycyjnych, typowych pamiątek warto przywieźć symbol „na szczęście”, zwany Okiem Proroka (nazar boncuğu) – dostępny we wszelkich możliwych rozmiarach. Ma za zadanie „chronić od złego spojrzenia”. Turcy wieszają je nad wejściem do nowych domów, nowo otwieranych firm, czy w samochodach. Ciekawe są także wyroby ceramiczne, z morskiej pianki, mosiądzu, fajki wodne (w Turcji nazywające się nargila), znacznie lepsze od tych z Egiptu. Różnego rodzaju kilimy, makatki, obrusy czy kapy (te najlepiej kupować w małych miejscowościach, na wsiach). Dobrą pamiątką będzie czajniczek do parzenia tureckiej herbaty i/lub szklaneczki w kształcie tulipana, oraz zestawy do kawy po turecku (wzorzyste filiżanki niewielkich rozmiarów).
Uniwersalnymi prezentami będą zawsze: butelka raki (tureckiej anyżówki) i kartonik chałwy albo lokum. Kurdyjską chustę wyglądającą jak arafatka. Salwar (Szalwar) -  tradycyjne spodnie męskie, popularne ostatnio w Polsce, szczególnie wśród kobiet. Wyroby z metali - ręcznie kute cukiernice i półmiski.  Tavla - drewniana tradycyjna gra planszowa (Baggamon) bardzo pięknie zdobiona masą perłową. Przyprawy (bardzo tanie), pistacje etc.

Szczepienia.

WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - zalecane
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - zalecane
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - zalecane
Wścieklizna - niekonieczne
Japońskie zapalenie mózgu - niekonieczne
Meningo-koki (a+c) - niekonieczne

Przepisy celne

Przepisy dotyczące przedmiotów, które możemy wwieźć do Turcji bez konieczności uiszczania cła są dosyć przestarzałe (w punktach je wyliczających znajdziemy np. maszynę do pisania, komputer przenośny o pamięci RAM nie przekraczającej 128 kb, itp.). Niektóre pozycje trzeba więc potraktować z przymrużeniem oka. Jak najbardziej aktualne są natomiast ograniczenia dotyczące wwozu poszczególnych produktów. Do Turcji możemy przywieźć maksymalnie 200 papierosów, 1.5 kg kawy, 1.5 kg kawy rozpuszczalnej, 0.5 kg herbaty, 1 kg czekolady, 1 kg innych słodyczy, 5 butelek alkoholi, pięć flakoników perfum. Wszelkie przedmioty o wartości powyżej 15 000 dolarów należy zarejestrować w paszporcie w momencie wjazdu do Turcji. Bez specjalnego zezwolenia nie możemy wwieźć ostrych przedmiotów ani broni. Jeżeli chodzi o wartościowe przedmioty zakupione podczas pobytu w Turcji, koniecznie zachowajmy kwit, aby przy wyjeździe móc udowodnić, że zakupiliśmy je legalnie. Warto też zachować kwity z kantoru. Eksport antyków z Turcji jest zabroniony.