BIURO PODRÓŻY AS Chrzanów Bilety autokarowe, wczasy, wycieczki objazdowe



HISZPANIA

Corrida, flamenco, zabytki, plaże i zabawa do rana. Leniwy kaj z temperamentem.

Hiszpania leży w zachodniej części Europy i zajmuje większą część Półwyspu Iberyjskiego, a także dwa archipelagi: Wyspy Kanaryjskie lezące na Oceanie Atlantyckim oraz Baleary na Morzu Śródziemnym. Do Hiszpanii należą także dwa miasta w Afryce Północnej: Ceuta i Melilla. Hiszpania graniczy od zachodu z Portugalią, od północy z Andorą i Francją, a od południa z Gibraltarem i Marokiem. Różnorodność kraju pod względem klimatycznym, powierzchniowym czy roślinnym wynika z położenia między Europą a Afryką, a także z sąsiedztwa dwóch akwenów: Oceanu Atlantyckiego i Morza Śródziemnego. Środkową część Hiszpanii zajmuje Meseta Iberyjska, czyli szeroki płaskowyż otoczony przez niewielkie pasma górskie, takie jak: Góry Kantabryjskie (od północy), Sierra Morena (od południa) czy Kordyliera Centralna wraz ze słynną pod względem historycznym przełęczą Somosierra. W północno-wschodniej części Królestwa Hiszpanii rozciągają się wysokie pasma górskie – Pireneje, oddzielające Hiszpanię od Francji, a w południowej części – Góry Betyckie wraz z najwyższym szczytem Mulhacen (3478 m n.p.m.), znajdującym się w masywie Sierra Nevada. Nieliczne niziny stanowią idealny obszar do uprawy ryżu czy cytrusów i obejmują tereny zachodniej Andaluzji oraz terytorium wybrzeża śródziemnomorskiego.

Katalonia to jeden z najpopularniejszych wśród turystów regionów Hiszpanii, znany jest przede wszystkim za sprawą Barcelony i pięknych, różnorodnych plaż. Ciekawostką jest że Hiszpanie nazywają mieszkańców tego regionu Polakami (niektórzy mówią, że to właśnie z uwagi na niezrozumiały język), a w regionalnej telewizji emitowany jest program zatytułowany „Polska”. Katalonia to też raj dla plażowiczów (na północy malownicze skały, w okolicach Tarragony złoty piasek) i dla imprezowiczów.

Andaluzja to najgorętszy region Hiszpanii, kraina flamenco, kastanietów, wachlarzy i oliwek. To bardzo rozległy teren pełen pięknych zakątków i trudno się zdecydować, co wybrać. Wybrzeże Andaluzji to również historyczne miasta (Kadyks), a także raj dla plażowiczów, żeglarzy i miłośników windsurfingu (np. Tarifa).

Galicja to wspólnota autonomiczna na północno-zachodnim krańcu Hiszpanii. Ten region to nie tylko piękne historyczne miasta. To przede wszystkim jedyne w swoim rodzaju spotkanie z naturą. Lasy, wielkie zielone góry i bajkowe rzeki to cudowny kontrast dla suchej i spalonej słońcem centralnej Hiszpanii. Galicja ma swój własny język i kultywuje regionalne tradycje. Szczególnie interesujące pod tym względem są małe miejscowości i wioski, zwłaszcza wewnątrz Galicji. Wybrzeże jest z racji turystycznego charakteru trochę bardziej kosmopolityczne.

Kastylia-León to historyczna kraina zamków i największa wspólnota autonomiczna Hiszpanii.

Kraj Basków to kolejny region o dążeniach separatystycznych. Wszyscy słyszeli o ETA i zamachach, jednak nie ma się czego bać – większość Basków oczywiście nie ma z tym nic wspólnego i wcale się nie utożsamia z bojownikami o niepodległość. Język baskijski jest zupełnie niezrozumiały i niepodobny do jakiegokolwiek języka na świecie.



Pogoda.

Pogoda jest absolutnie wspaniała i antydepresyjna. Najlepszy okres do zwiedzania Hiszpanii to wiosenne i letnie miesiące (maj-wrzesień). Pozostałą część roku można spędzić w Andaluzji, gdzie w grudniu dojrzewają pomarańcze.
Najgoręcej jest w lipcu i sierpniu, na południu do 45ºC. Kto szuka ciszy, niech nie przyjeżdża latem. Kto szuka gorąca, niech zapomni o podróży do Hiszpanii od listopada do marca. Południe Hiszpanii jest ciepłe nawet zimą. Północ Hiszpanii jest bardziej deszczowa i chłodna. Tu nawet latem zdarzają się ulewne dni, zwłaszcza w Galicji (najbardziej deszczowy region Hiszpanii). Najzimniejsze miejsce to północna Kastylia-León oraz kontynentalna Baskonia. Burgos i Vitoria uchodzą za syberyjskie miasta, które ktoś dla żartu przeniósł na Półwysep Iberyjski. Jednak latem jest tu oczywiście bardzo ciepło. Zdarza się, że Hiszpanie z południowych i środkowych części kraju uciekają latem na północ dla wytchnienia, bo nie jest tu aż tak piekielnie gorąco jak na południu

Najwięcej turystów jest oczywiście latem. Wybrzeże śródziemnomorskie wypełnia się ludźmi już w maju. Walencja czy Alicante to bardzo popularne miejsca na spędzanie majówki. Latem całe śródziemnomorskie wybrzeże jest rajem dla turystów, Poczynając od malowniczego Costa Brava w okolicach Barcelony, poprzez złote wybrzeże Costa Dorada, Walencję, Murcję, aż do Costa del Sol i Costa de la Luz na południu, plaże wypełnione są po brzegi. Im bardziej na południe tym goręcej. Wybrzeże północne i zachodnie są również bardzo popularne, choć woda jest chłodniejsza. Kąpiel w Atlantyku w Galicji – dla wytrwałych.

Waluta

W 2002 r. Hiszpania, jako jedno z państw członkowskich Unii Europejskiej, zastąpiła dotychczasową walutę, pesetę hiszpańską, wspólną walutą europejską – euro (€). Banknoty euro zarówno w Hiszpanii, jak i w pozostałych państwach należących do strefy euro posiadają siedem nominałów: 5, 10, 50, 100, 200, 500. Monety natomiast mają wartość: 1 i 2 euro oraz 1, 2, 5, 10, 20 i 50 euro centów.
W każdym większym mieście nie ma problemów z bankami i bankomatami, których jest wiele - praktycznie na każdym rogu. Hiszpańskie banki są czynne najczęściej do 14. Należy bardzo uważać na kantory w małych miejscowościach turystycznych, gdyż nakładają one straszne prowizje i na takiej wymianie jest się zwyczajnie stratnym. Banki bardzo niechętnie wymieniają pieniądze. Albo w ogóle tego nie robią, albo żądają w zamian zapłaty. Bardzo powszechne są płatności kartą. W Hiszpanii żeby zapłacić kartą należy okazać jakiś dokument tożsamości ze zdjęciem.

Ceny.

Ceny są wyższe niż w Polsce, ale jeśli chodzi o podstawowe produkty (żywność, środki czystości), nie różnią się na szczęście tak bardzo. Chleb (czyli w wypadku Hiszpanii – bagietkę) można dostać w supermarkecie za około 60 eurocentów, w piekarniach za 90. Półtoralitrowa butelka wody kosztuje 20–70 centów w zależności od firmy. Przejazd autobusem w obrębie tego samego miasta to koszt 1,15 euro, a do miasteczka oddalonego o 15 km - 1,30 euro. Pociąg do tego samego miasteczka jest ciut droższy (1,35 w dni powszednie i 1,45 w weekendy), ale zawsze jest na czas i unikasz nadmiernego tłoku. Jedząc „na mieście” w tanim barze nie wydasz wiele. Śniadanie (kanapka i kawa) - ok.2,50 euro, obiad możesz zjeść nawet za ok. 7 euro, do 15 (to już taki super). (EK) Przy małym budżecie najtaniej wychodzi kupno żywności w supermarketach i przygotowywanie posiłków na własną rękę, jednak nie zawsze jest taka możliwość. Obiad w tanim barze, przy opcji menú del día, czyli menu dnia (wybór z kilku dostępnych dań z zestawu) to wydatek od 7 do 15 euro (w zależności od miasta i lokalizacji). Najczęściej w cenę wliczone są dwa dania, deser, napój i kawa.

Dostęp do internetu.

Kafejki internetowe (tak zwane lokutoria) można znaleźć w każdym mniejszym czy większym mieście i jest ich dosyć dużo, na pewno więcej niż w Polsce. Ceny różnią się, w zależności od tego czy jesteście w małej turystycznej miejscowości, gdzie nie ma konkurencji a jest wielu turystów. W większych miejscowościach jest wiele kawiarni z zasięgiem wi-fi, gdzie można przyjść z laptopem i skorzystać z internetu.Większość hoteli i niektóre hostele oferują swoim gościom darmowy dostęp do sieci.

Transport i poruszanie się po kraju.

Transport jest niestety dość drogi, ale za to przeważnie dobrej jakości. Hiszpania ma bardzo dobrze rozwiniętą sieć dróg szybkiego ruchu i autostrad. Autobusy są tańsze niż pociągi, a same autobusy są nowe i komfortowe.

Samochód. Wynajem samochodu generalnie nie jest drogi. Cena zależy od samochodu i ilości dni, na ile go wypożyczasz (im dłużej tym taniej wychodzi, licząc koszt na jeden dzień). Drogi są bardzo dobre, większość to szerokie, dwupasmowe jezdnie. Niektóre mogą być płatne.

Promy/łodzie. Dobre połączenie na wyspy, zwłaszcza Baleary. Można też przewieźć samochód. Ceny stosunkowo wysokie.

Pociągi. Pociągi są zwykle droższe od autobusów, zwłaszcza na długich dystansach. Jednak często dobrym wyjściem są pociągi regionalne, tzw. cercanías. Działają oczywiście wokół wszystkich większych miast Hiszpanii.

Taksówki. Płatne według taksometru, raczej nie uda się nic utargować. Taksówkarze nie mówią po angielsku. Taksówki są drogie i płaci się za czas podroży, a nie długość trasy jak w Polsce.

Metro. W Barcelonie jest dobrze zorganizowane metro, które dojeżdża niemal wszędzie i do tego wciąż jest rozbudowywane. Linie oznaczone są różnymi kolorami, a w każdym tunelu można otrzymać plan metra gratis i nabyć bilet.

Jeśli ktoś przyjeżdża do Hiszpanii samochodem, to powinien zwracać bardzo uwagę na całe mnóstwo skuterów, którymi jeździ co trzecia osoba. W Polsce jest ich naprawdę niewiele.

Telefony.

Telefony w porównaniu z Polską mają słabszy zasięg. Często rozmowy się przerywają. Najlepiej jest w centrach dużych miast - im mniejsza miejscowość, tym większe problemy z zasięgiem. Roaming jest przystępny cenowo. Budek telefonicznych nie ma już za wiele.

Wtyczki elektryczne i napięcie- takie jak w Polsce.

Wiza- niepotrzebna.

Etykieta i zwyczaje.

Hiszpanie podczas pierwszego spotkania nie podają sobie ręki, ale całują w oba policzki. Warto o tym pamiętać, żeby nie skrępować się w takiej sytuacji. Z wad Hiszpanów warto wymienić niepunktualność i niesłowność. Są sklepy, gdzie pracownicy zwracają się do klientów, a właściwie klientek (niezależnie od wieku) per „piękna”, „córciu”, „skarbie” itd. Bywa to ujmujące.
Oczywiście zdarza się (zwłaszcza na południu), że mężczyźni otwarcie komentują urodę mijanych kobiet – krzyczą z samochodów, z drugiego końca ulicy, gwiżdżą. Ale bardzo rzadko się narzucają. Po prostu wyrażają swoją opinię. Hiszpanie lubią spotykać się w sporym gronie i w ogóle są bardzo towarzyscy – obiady jada się praktycznie zawsze na mieście (tak jak śniadania, a bardzo często i kolacje). Jeśli chodzi o zabawę, ta też zaczyna się dość późno jak na nasze standardy. Na dobre rozpoczyna się grubo po północy, wcześniej idzie się na kolację do jakiegoś baru czy restauracji, a potem do pubu na drinka i dopiero około 1 w nocy powoli zaczynają się schodzić do dyskotek ludzie. Hiszpanie żyją powoli, nie śpiesząc się zbytnio. Obowiązki odkładają „na jutro”, zawsze używając magicznych słów - „mañana” (jutro) oraz „tranquilo” (spokojnie). Takie podejście do życia oszczędza im stresów, ale dla osób, które nie są do tego przyzwyczajone, może stanowić powód do nerwów.
Hiszpanie mają też swoją kulturę plażowania. Większość uwielbia słońce i morze, więc latem każdy wolny dzień spędza na plaży. Nigdy samemu. Zawsze z rodziną lub większą grupą znajomych. Nigdy nie jest tak, że tylko się leży i nic więcej. Przede wszystkim się rozmawia, plotkuje, wygłupia i śmieje. Oczywiście wszystko to bardzo głośno.

Przydatne języki.

Hiszpański, hiszpański i jeszcze raz hiszpański. Znajomość języków obcych wśród Hiszpanów jest na niskim poziomie. Ledwo można się dogadać po angielsku bądź francusku. Najlepiej mieć przy sobie rozmówki i próbować jednak dogadać się po hiszpańsku.

Jedzenie

Gastronomia jest bardzo zróżnicowana w zależności od regionu Hiszpanii. Na północy królują dania zawiesiste, na bazie mięsa, roślin strączkowych, w stylu gulaszów, sosów itp. Południe to dania na bazie ryżu, owoców morza, oliwy z oliwek.

Hiszpanie jedzą dużo, a główny posiłek późno. Kolacja w restauracji o 22 to norma. Nie rezygnują przy tym z licznych tapas i deserów. Przystawki, a czasami również i główne danie zazwyczaj jedzą z jednego talerza, który kelner stawia na środku stołu.

Do posiłków zawsze podawany jest chleb. Zamiast masła, Katalończycy używają do chleba oliwy z oliwek i nacierają go specjalnym gatunkiem pomidora, czasem posypią solą. Na koniec obowiązkowo deser. Niezależnie czy jesz w restauracji, w domu czy w pracy, deser zawsze jest (w postaci ciastka, owocu, czy np. lodów lub kremu katalońskiego w restauracji).

W Katalonii nie serwuje się typowych dla nas zup, ale raczej zupy-kremy z warzyw. Bardzo popularne latem jest gazpacho, pomidorowy chłodnik.

Każdy Hiszpan kończy posiłek kawą, która podawana jest na kilka lub kilkanaście rodzajów zależnie od regionu. Zresztą kawa funkcjonuje w Hiszpanii nieco na zasadzie herbaty - pije się jej dużo i przy każdej nadarzającej się okazji. Rano, w południe, wieczorem. Czasem nawet przed snem.

Typowo hiszpańskie:

Tortilla- coś dla jaroszy i wielbicieli ziemniaków. Niezwykle proste składniki, nieco bardziej skomplikowane jest samo przygotowanie, no ale to tylko kwestia praktyki. Okrągły placek z ziemniaków, cebuli i jajka. Podsmażone ziemniaki z cebulą miesza się z rozbitymi jajkami i wszystko smaży na głębokim oleju. Tortilla jest w każdym barze, które posiada podstawowe menu. Do tego pan con tomate czyli chleb z oliwą i rozmasowanym na nim pomidorem.

Jamon Iberico lub serrano – czyli szynka, przygotowywana ze specjalnej odmiany świń. Są różne hodowle i rodzaje, te najlepsze osiągają astronomiczne ceny za kilka gramów.

Paella – chyba każdy słyszał daniu z ryżu  z owocami morza i dodatkiem szafranu. To typowe hiszpańskie danie, znajduje się chyba w każdym co bardziej turystycznym miejscu.

Hiszpanie oraz przyjeżdżający tu turyści lubują się w „tapas”- są to przekąski, podawane najczęściej przed głównym posiłkiem lub w barach do piwa czy wina.

Woda.

Zdatna do picia prosto z kranu w całym kraju. Choć ze względu na smak nie każdemu może smakować. Im większe miasto, tym z reguły bardziej niesmaczna woda. Lepiej pić wodę butelkową.

Religia.

W zdecydowanej większości katolicka. Jednak odsetek osób praktykujących jest bardzo niski. Znacznie niższy niż w Polsce. W wielu barach i kawiarniach, także niektórych restauracjach, na ścianach widnieją obrazki Matki Boskiej, są pozawieszane różańce. Większość bardzo podziwia byłego Papieża Jana Pawła II

Co warto przywieźć na pamiątkę.

Warto przywieźć wina hiszpańskie, oliwki, oliwę z oliwek, turrony (rodzaj wypieków świątecznych). Dobrą pamiątką są też wachlarze, chusty, albumy, płyty z muzyką i wszystko w kształcie byka. Z rzeczy, które można „znaleźć” warto wymienić drewno oliwne, muszle, pomarańcze i cytryny (w sezonie), garść czerwonej ziemi, kawałek nadmorskiej skałki

Szczepienia.

WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - niekonieczne
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - zalecane (w zależności od charakteru pobytu)
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - niekonieczne
Wścieklizna - niekonieczne
Japońskie zapalenie mózgu - niekonieczne
Meningo-koki (a+c) - niekonieczne